Co roku to samo. Szał list, cele, postanowienia. Nowy kalendarz, nowa ja. Będę wstawać o 5:00, pić zielone koktajle, ćwiczyć, czytać, nie narzekać, być lepsza, bardziej zorganizowana, bardziej uważna, bardziej… wszystko. I co roku – mniej więcej w połowie stycznia – z hukiem wracam do siebie. Tego prawdziwego siebie. Z bałaganem w szafie, niedokończonym audiobookiem …
Tag
Pokazuje: 1 WYNIKI 